Dziś coś dobrego na kolację

  Krótkie, ale mięsiste opowiadanko o pewnej parze :)

Upewniłem się, że Błażej patrzy


Zakochał się w moim kutasie.

W jego namiętnym jedwabiu, szlachetnej rzeźbie jego, w szepcie jego ciepłego tętna. W plażowym bursztynie jego słonecznej barwy, w soczystości jego miąższu i szklistych perłach słoności, które ronił na całej przestrzeni naszych cudownych stosunków.

I w zaskakującej obfitości wytrysków, którymi kochałem go szczodrze darzyć - po twarzy, po klacie, po pupie, jajach i kutasie.

Lubił się otaczać moim nasieniem, mazać nim, kąpać w nim i spijać je. Traktował je jako dar - słodki dowód mej miłości do niego.

Ale ta miłość kiedyś musiała się…

Psy kaprala Bazalta


Gdy dostałem wezwanie do wojska - chciałem uciec.

Nie wiedziałem wtedy, że służba wojskowa może okazać się poligonem tak przyjemnych doznań, nowych doświadczeń i odkrywania siebie.

I że pozwoli mi także odkryć pewną prawdę o życiu - że najważniejsze wojny w naszym życiu zawsze toczą się z nas samych.

Nazywam się Janek Galer i opowiem wam historię mojej służby wojskowej...

Tak się rucha mojego brachola


Co może zrobić człowiek, gdy jest całkowicie zaskoczony? Do jakich decyzji jest skłonny?

Było to wiele lat temu. Rodzice pojechali na tydzień w góry, zostawiając mnie, mojego 22-letniego brata Jacka i naszego 19-letniego kuzyna Daniela samych w domu - na pożarcie długich i leniwych dni upalnych, które przetaczały się przez nasze miasteczko.

Miałem wtedy 17 lat. Nigdy nie zapomnę tego tygodnia...

Takich chujów jestem g(ł)odny


Deszczyk pada, nocna pora,
A odpalę se pornola!
Taka ta gejowska dola
Wieczorami spuszczać z wora;
Ostro, długo ciąć pisiora.
W krew mi weszła taka rola
Sięgać spermą monitora.

Na ekranie seks się dzieje...

Błagając o orgazm


Był już późny wieczór, gdy postanowiłem położyć się wygodnie do ciepłego łóżka i zatopić w jakiejś pasjonującej lekturze. Nim jednak rozwarłem okładki, do mojego pokoju wpadł Kamil:

- Zbieraj się. Idziemy do Figara!

- Do tego męskiego burdelu? - zapytałem, z niedowierzaniem odkładając książkę na bok.

- To nie burdel, Kochany. To ekskluzywny klub. A dziś będą się tam działy rzeczy nie z tej Ziemi...

Rżnij mnie przy wszystkich, Cubano!


Gdy tylko wszedł do klubu, morze tańczących facetów rozstąpiło się w ciszy. Stał się od progu nową dziesiątką - deklasując całe poprzednie generacje męskich ciach, które przewijały się przez ten gejowski burdel. To nie mógł być gej - pomyśleliśmy. Jest zbyt męski, zbyt seksualny, zwierzęcy i agresywny.

Chociaż co ten nie-gej miałby robić w gejowskim klubie?

Labirynt


Na ostatnim roku studiów - wraz z moim chłopakiem Antkiem - postanowiliśmy wybrać się na krótką wyprawę do Pragi. To, co się tam wydarzyło, było absolutnie niesamowite...

Pierwszy raz z bratem


Miałem już prawie 18 lat, gdy pierwszy raz wsadziłem mojemu bratu rękę w majtki. Przeraziłem się rozmiaru bydlaka, którego tam znalazłem.

Jego mięsista grubość w stanie spoczynku dawała mi pewne szokujące wyobrażenie tego, jak ten potwór może wyglądać, gdy się przebudzi i wyjdzie na żer.

Ale on spał. Tak jak mój brat...

Słodkie, męskie Mikołajki


Nie przepadałem nigdy za naszymi agencyjnymi Mikołajkami. Losowaliśmy, kto komu da prezent, a ja nigdy nie wiedziałem, co kupić. W tym roku jednak Mikołajki bardzo się udały. Bo wylosowałem Maćka – najprzystojniejszego copywritera w naszej agencji…

W końcu Cię dopadłem


Nim Andrzej ocknął się w tej ciemnej piwnicy – uwięziony w przedziwnej instalacji z krępujących go pasków – a do jego uszu dobiegł ciężki odgłos kroków, zdążył sobie przypomnieć, co działo się, nim stracił przytomność…

Warsztat Miłości [10]: Którego wybrać?

[jeśli nie chcesz sobie popsuć zabawy - polecam czytać od początku, czyli od części #1]

Oskar zamknął się w srebrnym vanie w garażu. Należał on do jednego z naszych klientów.

Otwórz Oskar – mówił Oliwier. – Nie wygłupiaj się, chcemy pogadać!

Ale reakcji nie było. Usiedliśmy więc na posadzce i oparliśmy się o pojazd.

Pamiętasz naszą kolację w hotelu Plaza? – zaczął Oliwier – Jedliśmy wielkiego homara, opowiadaliśmy sobie sprośne dowcipy, śmialiśmy się i w trakcie uświadomiliśmy sobie, że to jest randka. Patrzyliśmy sobie w oczy i czuliśmy się, jakbyśmy widzieli się w lustrze. Zakochaliśmy się w sobie, Oskar. To było niezwykłe...

Warsztat Miłości [9]: Braterska tajemnica


Parę miesięcy temu Arleta zaciągnęła mnie do wróża. Tak, to taka męska wróżka. Oczywiście nie wierzę w te wszystkie taroty, szklane kule i wróżenie z fusów. Ale tamta wizyta skończyła się bardzo dziwnie…

Warsztat Miłości [8]: Zatłukę cię, jeśli dojdę


Każde kolejne słowo z ust Oliwiera brzmiało coraz bardziej niesamowicie i podniecająco. Roztaczał przede mną swoje zboczone wspomnienia pełne całych gejowskich planów filmowych – wypełnionych sapiącymi, pięknymi, wyruchanymi samcami.

Nagimi, spoconymi i ociekającymi świeżym nasieniem.

Opowiedział mi wszystko ze szczegółami...

Warsztat Miłości [7]: Trafiony prezent


Zszedłem do garażu. Wiedziałem, że go tam zastanę – wśród aut z otwartymi maskami i porozrzucanych skrzyń z narzędziami. Podszedłem i poprosiłem o chwilę rozmowy. Nie byłem jednak pewien, czy to nie będzie nasza ostatnia konwersacja…

Warsztat Miłości [6]: Tajemnicza duplikacja


Na pierwszą naszą wspólną Gwiazdkę kupiłem Miśkowi „Sklepy cynamonowe” Bruno Schulza. W takim eleganckim, skórzanym wydaniu. Kocham to arcydzieło i pomyślałem, że może uda mi się zarazić go moim uwielbieniem do tej książki.

Ty jesteś moim cynamonkiem – wyszeptał i zaczęliśmy się kochać, zapominając o całym świecie.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...