Info na szybko:

  Druga część Kaspiana - akcja staje się soczysta, wilgotna i seksowna :)

Kaspian - klejnot morza [2/2]


[Jeśli nie czytałeś jeszcze części pierwszej - polecam zacząć od niej]

Wieczorem następnego dnia spotkaliśmy się w porcie przy falochronach. Kaspian i jego dwóch majtków byli o czasie.

Strażnik łaźni chyba mnie poznał, ale ze względu na towarzystwo, nic nie powiedział.

Wrota otwarły się i znaleźliśmy się w holu, od którego odchodziły szatnie. Nie było podziału na męskie i żeńskie, ponieważ ten przybytek był wyłącznie dla mężczyzn. Wszystko było wykonane z grubego, litego dębu. Powietrze niosło ze sobą korytarze ciepła i przytulności.

W szatniach panował półmrok, w sferze którego moi towarzysze zaczęli namiętnie zrzucać z siebie odzienie.

Erupcja Ego: ukąszenie pięknej kobry


Michał raz jeszcze spojrzał na SMS-a od właściciela mieszkania. Adres się zgadzał. Otworzył więc drzwi i wraz z dwoma ciężkimi walizami wtarabanił się do środka. Panował półmrok. Z łazienki dobiegał ciepły szum prysznica.

- Pewnie ten cały Fabian się kąpie - pomyślał.

Kaspian - klejnot morza [1/2]


Końcem wakacji do pobliskiego portu zawsze przybijały statki z całego morza – przywożąc srebrne połowy śledzi, ładunki aromatycznych przypraw, zapasy wonnych kaw i herbat, a także… całe zastępy przystojnych, umięśnionych marynarzy. Którzy chętnie korzystali nago z uroków portowej łaźni.

I to dzięki nim właśnie udało mi się wejść w dorosłość w tak przyjemny sposób...

To uczucie, gdy idzie w biceps


Stała tam w kącie siłowni. Gdy odpoczywałem między seriami, lubiłem ją podziwiać.

Furora 2000 - wielki, majestatyczny, pozłacany. Hantel Mistrzów Bicepsa. Legenda mówi, że kiedyś nadejdzie Ten Paker, który go podniesie. Że tylko On może to zrobić. I zostanie królem dzielni na wieki wieków.

Nikomu się nie udało odkryć metody treningu, która wykształciłaby Biceps. Taki Biceps, który dałby radę Furorze - mawiali najwięksi pakerzy na naszej siłce - Od wielu lat stoi tam nieruszona. Nikt nie dał jej rady...

Spróbowałem. Nie drgnęła nawet o milimetr.

Upewniłem się, że Błażej patrzy


Zakochał się w moim kutasie.

W jego namiętnym jedwabiu, szlachetnej rzeźbie jego, w szepcie jego ciepłego tętna. W plażowym bursztynie jego słonecznej barwy, w soczystości jego miąższu i szklistych perłach słoności, które ronił na całej przestrzeni naszych cudownych stosunków.

I w zaskakującej obfitości wytrysków, którymi kochałem go szczodrze darzyć - po twarzy, po klacie, po pupie, jajach i kutasie.

Lubił się otaczać moim nasieniem, mazać nim, kąpać w nim i spijać je. Traktował je jako dar - słodki dowód mej miłości do niego.

Ale ta miłość kiedyś musiała się…

Psy kaprala Bazalta


Gdy dostałem wezwanie do wojska - chciałem uciec.

Nie wiedziałem wtedy, że służba wojskowa może okazać się poligonem tak przyjemnych doznań, nowych doświadczeń i odkrywania siebie.

I że pozwoli mi także odkryć pewną prawdę o życiu - że najważniejsze wojny w naszym życiu zawsze toczą się z nas samych.

Nazywam się Janek Galer i opowiem wam historię mojej służby wojskowej...

Tak się rucha mojego brachola


Co może zrobić człowiek, gdy jest całkowicie zaskoczony? Do jakich decyzji jest skłonny?

Było to wiele lat temu. Rodzice pojechali na tydzień w góry, zostawiając mnie, mojego 22-letniego brata Jacka i naszego 19-letniego kuzyna Daniela samych w domu - na pożarcie długich i leniwych dni upalnych, które przetaczały się przez nasze miasteczko.

Miałem wtedy 17 lat. Nigdy nie zapomnę tego tygodnia...

Takich chujów jestem g(ł)odny


Deszczyk pada, nocna pora,
A odpalę se pornola!
Taka ta gejowska dola
Wieczorami spuszczać z wora;
Ostro, długo ciąć pisiora.
W krew mi weszła taka rola
Sięgać spermą monitora.

Na ekranie seks się dzieje...

Błagając o orgazm


Był już późny wieczór, gdy postanowiłem położyć się wygodnie do ciepłego łóżka i zatopić w jakiejś pasjonującej lekturze. Nim jednak rozwarłem okładki, do mojego pokoju wpadł Kamil:

- Zbieraj się. Idziemy do Figara!

- Do tego męskiego burdelu? - zapytałem, z niedowierzaniem odkładając książkę na bok.

- To nie burdel, Kochany. To ekskluzywny klub. A dziś będą się tam działy rzeczy nie z tej Ziemi...

Rżnij mnie przy wszystkich, Cubano!


Gdy tylko wszedł do klubu, morze tańczących facetów rozstąpiło się w ciszy. Stał się od progu nową dziesiątką - deklasując całe poprzednie generacje męskich ciach, które przewijały się przez ten gejowski burdel. To nie mógł być gej - pomyśleliśmy. Jest zbyt męski, zbyt seksualny, zwierzęcy i agresywny.

Chociaż co ten nie-gej miałby robić w gejowskim klubie?

Labirynt


Na ostatnim roku studiów - wraz z moim chłopakiem Antkiem - postanowiliśmy wybrać się na krótką wyprawę do Pragi. To, co się tam wydarzyło, było absolutnie niesamowite...

Pierwszy raz z bratem


Miałem już prawie 18 lat, gdy pierwszy raz wsadziłem mojemu bratu rękę w majtki. Przeraziłem się rozmiaru bydlaka, którego tam znalazłem.

Jego mięsista grubość w stanie spoczynku dawała mi pewne szokujące wyobrażenie tego, jak ten potwór może wyglądać, gdy się przebudzi i wyjdzie na żer.

Ale on spał. Tak jak mój brat...

Słodkie, męskie Mikołajki


Nie przepadałem nigdy za naszymi agencyjnymi Mikołajkami. Losowaliśmy, kto komu da prezent, a ja nigdy nie wiedziałem, co kupić. W tym roku jednak Mikołajki bardzo się udały. Bo wylosowałem Maćka – najprzystojniejszego copywritera w naszej agencji…

W końcu Cię dopadłem


Nim Andrzej ocknął się w tej ciemnej piwnicy – uwięziony w przedziwnej instalacji z krępujących go pasków – a do jego uszu dobiegł ciężki odgłos kroków, zdążył sobie przypomnieć, co działo się, nim stracił przytomność…

Warsztat Miłości [10]: Którego wybrać?

[jeśli nie chcesz sobie popsuć zabawy - polecam czytać od początku, czyli od części #1]

Oskar zamknął się w srebrnym vanie w garażu. Należał on do jednego z naszych klientów.

Otwórz Oskar – mówił Oliwier. – Nie wygłupiaj się, chcemy pogadać!

Ale reakcji nie było. Usiedliśmy więc na posadzce i oparliśmy się o pojazd.

Pamiętasz naszą kolację w hotelu Plaza? – zaczął Oliwier – Jedliśmy wielkiego homara, opowiadaliśmy sobie sprośne dowcipy, śmialiśmy się i w trakcie uświadomiliśmy sobie, że to jest randka. Patrzyliśmy sobie w oczy i czuliśmy się, jakbyśmy widzieli się w lustrze. Zakochaliśmy się w sobie, Oskar. To było niezwykłe...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

TOP 10 miesiąca