Dziś coś dobrego na kolację

  Krótkie, ale mięsiste opowiadanko o pewnej parze :)

Słodkie, męskie Mikołajki


Nie przepadałem nigdy za naszymi agencyjnymi Mikołajkami. Losowaliśmy, kto komu da prezent, a ja nigdy nie wiedziałem, co kupić. W tym roku jednak Mikołajki bardzo się udały. Bo wylosowałem Maćka – najprzystojniejszego copywritera w naszej agencji…

W końcu Cię dopadłem


Nim Andrzej ocknął się w tej ciemnej piwnicy – uwięziony w przedziwnej instalacji z krępujących go pasków – a do jego uszu dobiegł ciężki odgłos kroków, zdążył sobie przypomnieć, co działo się, nim stracił przytomność…

Warsztat Miłości [10]: Którego wybrać?

[jeśli nie chcesz sobie popsuć zabawy - polecam czytać od początku, czyli od części #1]

Oskar zamknął się w srebrnym vanie w garażu. Należał on do jednego z naszych klientów.

Otwórz Oskar – mówił Oliwier. – Nie wygłupiaj się, chcemy pogadać!

Ale reakcji nie było. Usiedliśmy więc na posadzce i oparliśmy się o pojazd.

Pamiętasz naszą kolację w hotelu Plaza? – zaczął Oliwier – Jedliśmy wielkiego homara, opowiadaliśmy sobie sprośne dowcipy, śmialiśmy się i w trakcie uświadomiliśmy sobie, że to jest randka. Patrzyliśmy sobie w oczy i czuliśmy się, jakbyśmy widzieli się w lustrze. Zakochaliśmy się w sobie, Oskar. To było niezwykłe...

Warsztat Miłości [9]: Braterska tajemnica


Parę miesięcy temu Arleta zaciągnęła mnie do wróża. Tak, to taka męska wróżka. Oczywiście nie wierzę w te wszystkie taroty, szklane kule i wróżenie z fusów. Ale tamta wizyta skończyła się bardzo dziwnie…

Warsztat Miłości [8]: Zatłukę cię, jeśli dojdę


Każde kolejne słowo z ust Oliwiera brzmiało coraz bardziej niesamowicie i podniecająco. Roztaczał przede mną swoje zboczone wspomnienia pełne całych gejowskich planów filmowych – wypełnionych sapiącymi, pięknymi, wyruchanymi samcami.

Nagimi, spoconymi i ociekającymi świeżym nasieniem.

Opowiedział mi wszystko ze szczegółami...

Warsztat Miłości [7]: Trafiony prezent


Zszedłem do garażu. Wiedziałem, że go tam zastanę – wśród aut z otwartymi maskami i porozrzucanych skrzyń z narzędziami. Podszedłem i poprosiłem o chwilę rozmowy. Nie byłem jednak pewien, czy to nie będzie nasza ostatnia konwersacja…

Warsztat Miłości [6]: Tajemnicza duplikacja


Na pierwszą naszą wspólną Gwiazdkę kupiłem Miśkowi „Sklepy cynamonowe” Bruno Schulza. W takim eleganckim, skórzanym wydaniu. Kocham to arcydzieło i pomyślałem, że może uda mi się zarazić go moim uwielbieniem do tej książki.

Ty jesteś moim cynamonkiem – wyszeptał i zaczęliśmy się kochać, zapominając o całym świecie.

Warsztat Miłości [5]: Tydzień rozpusty


Robert bardzo przyjemnie masował moje gołe ciało. Nie wiem, co w sobie miał, że obnażyłem się przed nim z taką łatwością, z bezwstydem. Ale nie żałowałem…

Warsztat Miłości [4]: Brudna przeszłość powraca


Tego pamiętnego dnia moim oczom ponownie ukazał się tamten szalenie przystojny blondyn ze sklepu z częściami samochodowymi. Tak, ten, który romansował pod prysznicem z Tomkiem i Romkiem. Stał na progu garażu ze swoim CV i całą swoją kuszącą do grzechu urodą pytał, czy może u nas pracować.

Jestem w stanie zrobić dużo, by dostać tu posadę… - dodał.

Warsztat Miłości [3]: Jak poznałem prawdę



Tomek wyciągnął z plecaka swoją komórkę, podszedł do mnie i zrzucił ręcznik, którym był przepasany. Tuż przed swoim nosem ujrzałem jego nabrzmiewającego kutasa. Był naprawdę spory…

Warsztat Miłości [2]: Zobaczyłem zbyt wiele



Bo się debilu zamyka te drzwi – ryknął Tomek – na dwa zamki, górny i dolny. A ty zamknąłeś tylko na dolny, a on jest gówniany. Każdy dzieciak mógł tu wejść. Wiesz ile te fury są warte wszystkie?

Zmroziło mnie do szpiku kości.

Warsztat Miłości [1]: Zaskakujące odkrycie w szatni


Latem zeszłego roku skończyły się pieniądze, jakie zostały mi w spadku po ojcu. Dlatego wraz z końcem roku szkolnego musiałem szybko znaleźć jakąś dorywczą pracę, żeby pomóc mamie złączyć jakoś koniec z końcem.

Byłem gotowy zrobić wszystko, by tylko zdobyć kasę...

Dał im się nacieszyć swoją męskością


Gdy rozpalone usta Tymka i Marcina złączyły się w łapczywym, pospiesznym pocałunku – pomiędzy nie, bez uprzedzenia, wsunął się lubieżnie długi, piękny penis Romana...

Lato nagich chłopaków [3]: zerżnął nas, byśmy pozostali gejami



Eryk cieszył się głębokim, szlachetnym homoseksualnym popędem, którego nie dało się w żaden sposób rozładować.

Lato nagich chłopaków [2]: oddałem im się przy ognisku




Długo i gęsto musiałem się tłumaczyć, że nie kryłem w sobie żadnych złych intencji.

Lato nagich chłopaków [1]: patrzyłem, jak go zaspokajali


Lato spędzałem na pewnej zapomnianej przez cywilizację wsi.

Dla mnie został uległą ciotą


Mówili na niego Arnold. Był największym jebaką w naszej dzielnicy. Największym w każdym wymiarze. I wszyscy na osiedlanej siłowni wiedzieli, że woli facetów.

Musiałem wydoić ich obu


Była gdzieś godzina 19:00, gdy zaburczało mi w brzuchu. Przypomniałem sobie, że mam w lodówce jeszcze kawałek pizzy, więc ruszyłem w stronę kuchni. Nim tam jednak dotarłem, usłyszałem dzwonek swojej komórki:

Pamiętasz? – spytał Kędzior, mój kumpel – Wisisz mi jeszcze dwie laski...

Był ciekaw, jak to jest być gejem


Nie jestem gejem, serio. Po prostu lubiłem patrzeć, jak oni to robili. A robili to co noc.

Sprawdzili, ile orgazmów zniesie kolega


Gdy Leon i Igor zjawili się wieczorem w drzwiach kawiarni – Marcel nigdy by nie podejrzewał, jak skończy się to spotkanie z tą niezwykłą parą poznaną w Internecie.

Jak oczarować heteryka - czyli księżycowe sensacje nocy wiosennej



Miasto już dawno zapadło się i zostało pożarte przez gęste futro ciemności a klosz niebieski nad dachami i parkami obsypał się wielkim nocnym rozgwieżdżeniem, gdy Seba błądził labiryntem wąskich uliczek, snując się od latarni do latarni i od bramy do bramy, poszukując właściwego adresu. I gdy upewnił się, że trafił dobrze, zapukał do drzwi:

Jak wyciągnęli z kolegi całą spermę



Mat nie zdążył wydobyć z siebie nawet słowa, gdy dostał fangę prosto w zdziwiony pysk i padł nieprzytomny na mokre kafle.

Milionera apetyt na spermę


Wizja osobistego spotkania z niezwykłym, ekscentrycznym milionerem i przeprowadzenia z nim wywiadu doprowadzała Daniela – świeżo upieczonego dziennikarza – do kosmicznej ekscytacji już od tygodnia. W końcu nadszedł ten wyjątkowy dzień.

Męskie gniazdo rozkoszy


Alek, kapitan, i Bastek, jego zastępca, byli najprzystojniejszymi chłopakami w naszej drużynie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...